Drakensang
Z pewnością polska premiera Drakensang: The Dark Eye będzie największym wydarzeniem grudnia na polskiej scenie cRPG. Gra, zapowiadana jako duchowy następca Baldur’s Gate, została z dużym entuzjazmem przyjęta w Niemczech i wszyscy liczymy, że tak będzie również u nas.
Jedną z największych zalet Drakensang jest zaimplementowany w niej system RPG „The Dark Eye”, najpopularniejszy u naszych zachodnich sąsiadów, a także zbierający świetne recenzje w całej Europie. Daje on olbrzymie możliwości tworzenia rozwoju postaci. I tak, na początku wybieramy bohatera spośród dwudziestu archetypów, które reprezentują rasę, kulturę i profesję herosa, a także jego płeć (za wyjątkiem krasnoluda, który może być tylko mężczyzną i amazonką, którą może być jedynie kobieta). W Drakensang mamy także możliwość tworzenia postaci w trybie eksperckim, co jest świetną rzeczą dla osób obeznanych już dobrze z systemem RPG i starych wyjadaczy, a na pewno w przyszłości tacy będą. Bo dzięki dużym możliwościom rozwoju, Drakensang można przechodzić na wiele sposobów, za każdym razem inną postacią, i zawsze rozgrywki te będą się od siebie różniły.
Na uwagę zasługuje również system walki. Nie ma tu zręcznościowej naparzanki, jest podejście taktyczne. Podczas walki w dowolnym momencie możemy zatrzymać akcję i zaplanować kolejne działania. Wachlarz możliwości jest całkiem sporo, bo mamy wiele umiejętności specjalnych do dyspozycji, a magowie mogą wybierać z aż pięćdziesięciu czarów.
Drakensang: The Dark Eye zapowiada się na prawdziwy hit. Czy tak będzie – tego nie wie nikt. Możemy jednak z całą pewnością stwierdzić, że gra posiada wszelkie argumenty do tego, by stać się bardzo dobrą produkcją, choć niekoniecznie dorównującą słynnemu Baldurowi. Ponieważ, aby dorównać mu Drakensang musiałby stać się legendą – niemal ideałem, grą bez skazy. A osobiście uważam, że na to szans raczej nie ma. Na razie czekamy – do 10 grudnia, bo wtedy gra trafi na polskie półki sklepowe. I, miejmy nadzieję, będzie z nich znikać bardzo szybko.
Tags: crpg, drakensang, drakensang: the dark eye
- Brak podobnych artykulow